Kategorie
Analizy i badania Publikacje

Dochód gwarantowany – sposób na kryzys, parasol socjalny, czy wsparcie lenistwa?

Dla jednych wygodne rozwiązanie, dla drugich poduszka bezpieczeństwa. Kwestia bezwarunkowego dochodu podstawowego dyskutowana jest w wielu krajach europejskich. Część państwo przeprowadziło długofalowe eksperymenty, w niektórych trwa debata publiczna. Jak jest w Polsce? Na razie o takim wsparciu mówi się niewiele, choć pierwsze kroki wykonano. Polski Instytut Ekonomiczny opublikował właśnie raport „Bezwarunkowy Dochód Podstawowy. Nowy pomysł na państwo opiekuńcze?”

  • Bezwarunkowy dochód podstawowy to świadczenie pieniężne, jakie mogłoby być wypłacane przez państwo każdemu obywatelowi niezależnie od wykonywania przez niego pracy, wysokości dochodu czy poziomu zamożności.
  • Jak zauważają Polski Instytut Ekonomiczny, wprowadzenie rozwiązania wymagałoby zlikwidowania części obowiązujących obecnie świadczeń socjalnych, wyraźnego podwyższenia podatków płaconych przez osoby fizyczne i firmy, bądź też znacznego wzrostu zadłużenia.
  • Wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego najchętniej popierają osoby najmłodsze oraz osoby o najniższym poziomie wykształcenia. 60 proc. osób w wieku 18-24 lata poparłoby wprowadzenie takiego rozwiązania.

Pandemia koronawirusa i jej skutki dla rynku pracy i przede wszystkim finansów obywateli sprawiły, że na nowo rozgorzała dyskusja o wprowadzeniu bezwarunkowego dochodu podstawowego. Ten mówiąc najprościej, jest „pensją od państwa”, wypłacaną bezwarunkowo wszystkim obywatelom. 

Choć aktualnie na takie rozwiązanie nie postawiło jeszcze żadne państwo na świecie, to temat podnoszony coraz częściej w kontekście wyzwań, przed jakimi stoi obecnie funkcjonujący system państwa opiekuńczego. Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w raporcie „Bezwarunkowy Dochód Podstawowy. Nowy pomysł na państwo opiekuńcze” 

„Do wyzwań tych należą między innymi luki w dostępie do świadczeń socjalnych związane z pracą na podstawie tzw. elastycznych form zatrudnienia, niska trwałość zatrudnienia związana ze zmieniającym się zapotrzebowaniem na kwalifikacje pracowników, a także związana z tym konieczność zmiany lub podnoszenia kwalifikacji w cyklu trwania życia jednostki. Dochód podstawowy miałby odpowiadać na te wyzwania i ewentualne luki obecnie funkcjonującego systemu zabezpieczeń i pomocy społecznej poprzez zapewnienie wypłaty świadczenia każdej osobie bez konieczności wykazywania faktu spełnienia jakichkolwiek warunków” – zauważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w raporcie „Bezwarunkowy Dochód Podstawowy. Nowy pomysł na państwo opiekuńcze” .

Mniej programów socjalnych, większe podatki

Jak zauważają autorzy raportu, wprowadzenie rozwiązania wymagałoby zlikwidowania części obowiązujących obecnie świadczeń socjalnych, wyraźnego podwyższenia podatków płaconych przez osoby fizyczne i firmy, bądź też znacznego wzrostu zadłużenia.

Zakładając przyjęcie świadczeń w wysokości 1200 złotych dla osób w wieku produkcyjnym oraz 600 zł dla dzieci, roczny koszt programu wyniósłby 376 mld zł rocznie. „Dla porównania w 2018 r. łączna kwota wydatków na cały system zabezpieczeń i pomocy społecznej wyniosła 343 mld zł, z czego 229 mld stanowiły wydatki na renty i emerytury zaś 114 mld na pozostałe formy wsparcia i pomocy socjalnej” czytamy w raporcie.

Polacy za, ale…

Jak wynika z raportu poparcie dla dochodu podstawowego deklaruje 51 proc. Polaków. Trzeba wziąć jednak pod uwagę jeden czynnik. Zdecydowana większość mieszkańców naszego kraju nigdy nie słyszała o takim o rozwiązaniu. Wysokość poparcia jest również mocno warunkowana czynnikami towarzyszącymi: wzrostem podatków (poparcie 30 proc.), spadkiem świadczeń socjalnych (28 proc.) i wzrostem zadłużenia państwa (24 proc.)

źródło: Polski Instytut Ekonomiczny

„Biorąc pod uwagę wszystkich respondentów – zarówno tych, którzy uprzednio słyszeli już o dochodzie gwarantowanym, jak i tych, którzy nigdy o nim nie słyszeli – poparcie dla takiego rozwiązania deklaruje 51 proc. Polaków, z czego 24 proc. to osoby zdecydowanie popierające takie rozwiązanie. Jest to poziom zbliżony do wyniku uzyskanego w 2016 r. przez Europejski Sondaż Społeczny (2016), w którym poparcie dla ogólnej idei dochodu gwarantowanego wyniosło 54,8 proc.” czytamy w raporcie.

Wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego najchętniej popierają osoby najmłodsze oraz osoby o najniższym poziomie wykształcenia. 60 proc. osób w wieku 18-24 lata poparłoby wprowadzenie takiego rozwiązania (45-49 proc. osób w wieku 35-54 lat). Równocześnie najwyższy poziom poparcia deklarują respondenci z najniższym wykształceniem (70 proc.), a najniższe poparcie osoby z wykształceniem uniwersyteckim (39 proc.).

„Wyższy poziom poparcia dla dochodu podstawowego wśród osób młodszych oraz osób najsłabiej wykształconych wynika z faktu, że zarówno wiek, jak i wykształcenie, warunkują poziom samodzielności finansowej związany z wykonywaną pracą. Osoby młodsze najczęściej są tymi, których pozycja na rynku pracy nie jest jeszcze ugruntowana, częściej niż pozostałe pracują na podstawie niestandardowych form zatrudnienia – dane Eurostatu wskazują, że ta forma dotyczy 59,1 proc. członków osób w wieku 15-24 lat. Z kolei brak wyższego wykształcenia nie tylko oznacza, średnio rzecz biorąc, niższe zarobki, lecz także mniejszą stabilność i przewidywalność zatrudnienia. Innymi słowy, wśród osób młodszych i najsłabiej wykształconych dochód gwarantowany może być traktowany jako forma zabezpieczenia finansowego w okresie niepewnej sytuacji materialnej” zauważają autorzy badania. 

Związek braku poczucia bezpieczeństwa finansowego z poparciem dla dochodu gwarantowanego widać także, jeśli uwzględnić sytuację zawodową i finansową badanych. Najwyższe poparcie dla programu deklarują osoby, które nie mają zapewnionego stałego źródła dochodu. Dochód podstawowy popiera 75 proc. osób zajmujących się gospodarstwem domowym lub dziećmi oraz 74 proc. bezrobotnych. Z kolei najniższe poparcie deklarują osoby, które mają zapewnione źródło utrzymania – wykonujące pracę zarobkową (48 proc.) oraz będące na rencie lub emeryturze (44 proc.).

Ciekawe są również wyniki badań dotyczące kwestii wysokości świadczenia. Polacy nieco częściej skłonni są poprzeć wprowadzenie w Polsce dochodu gwarantowanego w sytuacji, gdy rozwiązanie takie zakładało niższą kwotę świadczenia (800 zł). Wówczas wprowadzenie takiego rozwiązania poparłoby 53 proc. osób. Gdyby wartość świadczenia miała wynieść 1200 PLN, to rozwiązanie poparłoby 49 proc. Polaków.

źródło: Polski Instytut Ekonomiczny

Zakładając, że wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego wiązałoby się z rezygnacją z części istniejących świadczeń i usług socjalnych, PIE zapytało o obszary polityki socjalnej, z których zdaniem badanych można zrezygnować . 

91 proc. Polaków uznaje, że finansowanie dochodu gwarantowanego nie mogłoby odbywać się kosztem rezygnacji z programu rent i emerytur. Z kolei 3/4 Polaków uznaje, że niezbędnym obszarem bezpośredniego zaangażowania państwa jest powszechny i bezpłatny (tj. finansowany ze składek) system opieki zdrowotnej. Obszarem, który najczęściej wskazywano jako możliwy do likwidacji w przypadku wprowadzenia powszechnego świadczenia dochodu gwarantowanego była pomoc dla ubogich i potrzebujących. 49 proc. wskazań dotyczyło możliwości rezygnacji z tego obszaru zaangażowania państwa, a 51 proc. wskazań dotyczyło braku takiej możliwości.

źródło: Polski Instytut Ekonomiczny

Dochód podstawowy a aktywność zawodowa

Jednym z argumentów najczęściej podnoszonych przez przeciwników wprowadzenia gwarantowanego dochodu podstawowego jest jego negatywny wpływ na rynek pracy. Przeciwnicy rozwiązania uważają, że zagwarantowanie stałej wypłaty miesięcznego świadczenia pieniężnego zniechęciłaby niektórych do wykonywania pracy zarobkowej. 

Twórcy raportu zapytali Polaków o to, „jak bardzo prawdopodobne jest, że w sytuacji wprowadzenia w Polsce programu dochodu gwarantowanego kontynuowaliby pracę zarobkową”. 73 proc. pracujących Polaków twierdzi, że jest to bardzo prawdopodobne, a 18 proc. ocenia, że jest to raczej prawdopodobne. Oznacza to, że łącznie 91 proc. osób pracujących ocenia, że fakt przysługiwania im bezwarunkowego świadczenia nie wpłynąłby na ich aktywność zawodową. Odpowiedzi respondentów w tym względzie są niemal nierozróżnialne ze względu na wysokość świadczenia (800 /1200 zł).

„Równocześnie wśród Polaków dominują negatywne opinie względem spodziewanego zachowania innych osób. Jedynie 22 proc. respondentów uznało, że inne osoby kontynuowałyby pracę zarobkową, gdyby przysługiwało im takie świadczenie. Tak znaczna rozbieżność między oceną spodziewanego własnego zachowania a oceną spodziewanego zachowania innych osób wynika z jednej strony z potwierdzonej w badaniach społecznych skłonności respondentów do deklarowania zachowań zgodnych ze społecznie uznanymi normami. Z drugiej strony jest to również wyrazem niskiego w Polsce poziomu zaufania do innych osób: poziomu ich ambicji, pracowitości i odpowiedzialności za wspólny dobrobyt” czytamy w raporcie. 

Europejskie eksperymenty

W wielu krajach europejskich dyskusje o dochodzie podstawowym trwają od dłuższego czasu. W maju 2020 roku wniosek do Komisji Europejskiej złożyła europejska inicjatywa obywatelska. Wzywa ona Komisję do przedstawienia propozycji bezwarunkowego dochodu podstawowego w całej UE. Zdaniem działaczy taki dochód powinien zmniejszyć różnice regionalne i wzmocnić spójność gospodarczą i społeczną w Europie.

Przed działaczami długa droga. Po rejestracji inicjatywy, w ciągu najbliższych 6 miesięcy organizatorzy mogą rozpocząć trwającą rok procedurę zbierania deklaracji poparcia. Jeżeli którakolwiek z inicjatyw otrzyma 1 milion deklaracji poparcia w ciągu roku, z co najmniej 7 różnych państw członkowskich, Komisja będzie musiała zareagować w ciągu 6 miesięcy. 

Pierwszym krajem europejskim, który przeprowadził referendum w tej sprawie była Szwajcaria (w 2016 roku). Prawie 77 procent Szwajcarów odrzuciło dochód podstawowy.

W 2017 i 2018 roku 2000 losowo wybranych bezrobotnych Finów otrzymywało miesięczny dochód podstawowy w wysokości 560 euro (zamiast normalnych zasiłków dla bezrobotnych). Ponadto osoby te mogły pracować dodatkowo bez obawy utraty dochody podstawowego. Z badania wynika, że ​​dochód podstawowy gwarantował uczestnikom większy komfort psychiczny. Autorzy eksperymentu sądzili, że zabezpieczenie finansowe da im możliwość wypróbowania nowych projektów zawodowych bez ryzyka bankructwa. Jednak takiego wpływu na rynek pracy nie zaobserwowano. Uczestnicy projektu pracowali średnio zaledwie sześć dni więcej w roku niż osoby z grupy kontrolnej bez dochodu podstawowego.

#

Karolina Markowska | PulsHR